Jak pogodzić macierzyństwo z pracą i rozwojem?

Posted on Posted in Bez kategorii
Joanna Bogielczyk

Z Joanną Bogielczyk rozmawiam na temat macierzyństwa, pracy i presji, którą najczęściej na siebie wkładamy same. Jakie Asia – mama 3 dzieci i energiczna, przedsiębiorcza kobieta, ma  sposoby na godzenie kobiecych ról?

Tego dowiecie się podczas konferencji i ćwiczeń 2 grudnia. Teraz możecie przeczytać mały wstęp. Zapraszam!

 

 

 

Ewa Kazimierczak: Oprócz tego, że jesteś osobą bardzo aktywną zawodowo i myślę, że spełnioną, to  jesteś też żoną i mamą 3 dzieci. Czy napotkałaś trudności i jeśli tak to jakie z powodu konieczności godzenia tych ról? 

Joanna Bogielczyk: Trudności w wypełnianiu tych ról pojawiły się w pracy w korporacji. Byłam handlowcem, pracującym w terenie, dyspozycyjnym w różnych porach dnia. Pracowałam z lekarzami, więc zdarzały się spotkania po godz. 18, 19, 20 gdy kończyli przyjmować pacjentów. Gdy na świecie pojawił się mój syn Mateusz, zależało mi, aby pracować w godzinach otwarcia żłobka. Nie spotkało się to z aprobatą mojego kierownika. Zaangażowałam więc rodzinę w odbieranie Mateusza i popołudniową opiekę. Nie czułam się z tym dobrze. Moja efektywność w  pracy spadła, a negatywne emocje przenosiły się na inne płaszczyzny życia. 

Ewa: Często spotykam kobiety, które miotają się pomiędzy domem a pracą. Widzę zmęczenie i poczucie winy, czasami sama go doświadczam. Jak Ty sobie radzisz i jakich sposobów używasz, aby pogodzić własny rozwój z byciem mamą? 

Joanna: W godzeniu tych ról bardzo pomogło mi zaakceptowanie w moim życiu tzw. zjawiska „równowagi sezonowej”. Chodzi o to, że są okresy kiedy intensywniej angażuję się w pracę albo w życie osobiste i trwa to pewien czas. Np. gdy moje dzieci są chore i jestem z nimi w domu, nie patrzę na ten czas w perspektywie strat zawodowych. Cieszę się wspólnymi chwilami i kumuluję pozytywne emocje. Traktuję życie zawodowe i prywatne jak sprzymierzeńców. Polecam każdej kobiecie zaakceptować zjawisko „równowagi sezonowej”, bo ono pozwala czerpać satysfakcję z wielu ról i uwalnia nas od poczucia winy.  

Innymi sposobami podzielę się na konferencji.

Ewa: Co mówi nam przekaz zewnętrzny o naszym macierzyństwie i karierze Twoim zdaniem ? Jaki ma to wpływ na kobiety? 

Joanna: Obserwujemy zmiany kulturowe w postrzeganiu roli mamy, taty, godzenia ról. Cieszę się, że w naszym społeczeństwie jest coraz większe zrozumienie dla słów „szczęśliwa mama, szczęśliwe dziecko”. Wyraża się to społeczną akceptacją zarówno dla mam aktywnych zawodowo, jak i tych niepracujących. Jeśli mama spełnia się w domu i jest szczęśliwa, to jej dziecko też takie będzie. Identycznie jest w przypadku mam pracujących. Bardzo pozytywnym zjawiskiem – jest większe niż kiedykolwiek – dzielenie obowiązków wychowawczych z mężami. Większe angażowanie ojców w życie rodziny pozytywnie wpływa na wzajemną więź:  buduje szacunek i pozwala mężczyznom lepiej zrozumieć kwestie godzenia kobiecych ról. 

Ewa: Jak sobie radzisz z presją otoczenia i  opiniami na temat tego, co robisz i jaką jesteś matką? 

Joanna: Wiem, że jestem bardzo dobrą matką. Moje dzieci są szczęśliwe, lubiane, koleżeńskie, ale też asertywne. Gdy jestem z nimi, poświęcam im 100% czasu. Stawiam na jakość tego czasu, a nie na ilość. Moim celem nie jest spędzanie, jak największej ilość czasu obok siebie – gotując, piorąc, oglądając telewizję. Zależy mi na wspólnym, świadomym byciu ze sobą. To jest dla mnie największa wartość. Nie przejmuję się opiniami ludzi, którzy mają inne przekonania. Korzystam z doświadczeń i rozwiązań osób, które mają sytuację podobną do mnie i wyznają podobne wartości. 

Ewa: Spotykasz wiele kobiet na swoich warsztatach… Jakie problemy zgłaszają najczęściej w kontekście godzenia ról? 

Joanna: Najczęstszym problemem uczestniczek moich szkoleń jest chęć perfekcyjnego wypełniania ról zawodowych i rodzinnych. Dostrzegam tu błędne koło. Kobietom zależy, aby doskonale wypełniać rolę matki, żony i role zawodowe. Nie potrafią prosić o pomoc. Kosztem swojego zdrowia, swoich potrzeb, swojego czasu wolnego pracują, zajmują się dziećmi, mężem, domem, pracą. Odbija się to zmęczeniem, frustracją. Nasze bohaterki zaczynają marzyć, aby ktoś je docenił. Ale niestety nie potrafią przyjąć komplementu, bo wykonywanym zadaniom nadały rangę obowiązku. W związku z tym umniejszają swoim osiągnięciom. Spada ich poczucie wartości, życiowa satysfakcja, stają się nieszczęśliwe.  

Ewa: Możesz powiedzieć jedno zdanie do matek na całym świecie. Jak ono by brzmiało?

Joanna: Pamiętaj, że nie dasz drugiemu tego, czego sama nie masz.

Joanna i Ewa

Szczęśliwa mama, ze zdrowym poczuciem własnej wartości  będzie wspierać i motywować swoje dzieci. Będzie wierzyć w ich marzenia, a dzieci takich mam będą w życiu sięgać po złoto.

Więcej o Joannie i jej działalności przeczytasz na jej stronie i w naszej zakładce Prelegenci.

Rozmawiała Ewa Kazimierczak – Prezes Fundacji Każdy Ważny, organizatorka konferencji i warsztatów dla kobiet.

ZAPISUJĘ SIĘ NA KONFERENCJĘ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *