Matryca

Posted on Posted in Bez kategorii

Relacja z matką jako fundament życia. To pierwszy temat konferencji 2 grudnia.

O zagadnieniu, które otwiera konferencję „Jestem mamą!”, rozmawiam z Danutą Prokulską – Balcerzak – psychologiem, psychoterapeutką w Mazowieckim Centrum Psychodynamicznym.

Ewa Kazimierczak: Prosto-trudne, być może oczywiste pytanie: kim jest matka?

Danuta Prokulska – Balcerzak: Prosta odpowiedź jawi się gdy spojrzymy na matkę w kategoriach biologiczno-społecznych. Natomiast odpowiedź zaczyna się komplikować, gdy spojrzymy na matkę przez pryzmat emocji (szczególnie nieświadomych)  i obrazów matki, jakie tworzy psychika.

Obraz matki (i ważnych osób!) z dzieciństwa jest subiektywnie kreowany, zatrzymywany i rzutowany na osoby w aktualnej sytuacji , w dorosłości. W opisie to dosyć prosty mechanizm, natomiast w realności psychicznej i socjologicznej często komplikuje życie. Tak rozumiany obraz  matki jest „matrycą” wchodzenia w relacje w dorosłości.

 Ewa: Co cechuje właściwą „matrycę”,  relację na linii matka – dziecko?

Danuta:  To świetny tytuł pracy magisterskiej… 🙂 Zależy w jakim wieku jest dziecko… bo –przyzna Pani-kimś innym jest matka dla dziecka kiedy ono ma miesiąc, kimś innym kiedy ma 2-3 lata a zupełnie kimś innym, kiedy dziecko ma 20, czy 40 lat.

Jeśli mam to ująć w kilku zadaniach, to właściwa relacja matki do dziecka to:  postawa „wystarczająco dobrej matki”, która reaguje na potrzeby dziecka, proporcjonalnie do jego wieku i okresu rozwoju fizyczno-emocjonalno-społecznego.

Ewa: We właściwej relacji matka umie prawidłowo odpowiedzieć na potrzeby dziecka, a jakie mogą występować formy przemocy (zamierzonej lub nie, pasywnej czy bezpośredniej) ze strony matek wobec dzieci?

Danuta: Jedną z form przemocy jest, wg mnie, niewłaściwe  reagowanie na emocjonalność dziecka, a szczególnie na przejawy jego złości i agresji. Jeśli matka nie przyjmuje agresji dziecka, nie akceptuje tego, że może ono być sfrustrowane, zezłoszczone a nawet agresywne w zachowaniu, to uczy (nieświadomie) destrukcyjnego sposobu obchodzenia się z emocjonalnością, co może przysporzyć dziecku wiele kłopotów w dorosłości.

Bardzo jasno ten problem tłumaczy Jasper Juul w książce „Agresja-nowe tabu”.

Ewa: Jeśli matka /rodzice nie akceptują wszystkich emocji dziecka w dzieciństwie, to jakie skutki może to wywrzeć na postawę dzieci (przyszłych rodziców) w ich późniejszych relacjach, macierzyństwie, ojcostwie…? 

 Danuta: Ludzka psychika posługuje się mechanizmem powtarzania pierwotnych wzorców w relacji do siebie i do innych. Tę matrycę tworzy pamięć ważnych relacji z dzieciństwa (nie tylko matki!), dlatego skutki tego, co działo się w dzieciństwie są subiektywne i bardzo zindywidualizowane.

W dorosłości, z racji tej zdolności do powtarzania, dochodzi do utożsamiania się z tymi wzorcami relacji  i stosowania ich w stosunku do siebie i do innych. To „sławne” zdanie słyszane często w dzieciństwie: „dlaczego piątka  a nie szóstka?” może skutkować tym, że w dorosłości taka osoba będzie niezwykle wymagająca zarówno wobec siebie, jak i wobec innych.

Ewa: Jak zatem samej być wspierającą matką mimo wad i zranień z przeszłości? Co zrobić, aby wyjść ze „schematu”? 

Danuta: Przede wszystkim matka powinna przeżywać dziecko, jako wyodrębnioną osobę a nie „obiekt”, który ma być jej metaforycznym rodzicem (bo i tak może się zdarzyć) lub wersją siebie, która ma zrealizować niespełnione marzenia z jej własnego dzieciństwa. Wyjście z różnych „schematów” jest również bardzo zindywidualizowane.

Jednym wystarczy autorefleksja, czerpanie wsparcia od przyjaciół, czerpanie nowych wzorców od znajomych i przyjaciół, z literatury czy z filmów, ewentualne korzystanie z różnych form pomocy psychologicznej typu warsztaty, czy grupy wsparcia.

Innym potrzebna jest psychoterapia, szczególnie ta, która zajmuje się nieświadomymi aspektami psychiki.

Ewa: Warto przyglądać się sobie i dobrze, że jest wiele możliwości, aby to robić. Może Pani powiedzieć jedno zdanie do matek na całym świecie. Jak ono by brzmiało?

Danuta: Nie odważę się!….(śmiech). Mogę jedynie zachęcić polskie matki, by bardziej doceniały i ufały swojej  intuicji i wrodzonym zdolnościom macierzyńskim w wychowywaniu swoich dzieci.

Pani Danuta Prokulska-Balcerzak będzie się z nami dzieliła swoją wiedzą już 2 grudnia na konferencji JESTEM MAMĄ.
Zostały ostatnie chwile, żeby się zapisać!
->ZAPISUJĘ SIĘ<-

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *