List do Ciebie

 

 

Kochana Mamo,

dziękuję Ci za Twoją miłość. Czuję ją, gdy patrzysz na mnie.  Jesteś taka miękka i ciepła. Szczególnie wieczorem i rano lubię się do Ciebie przytulać. Twoja obecność jest dla mnie bardzo ważna. Choć czasami nie umiem tego wyrazić - bardzo Cię potrzebuję.

Gdy krzyczę i jestem nieposłusznym dzieckiem, Ty też zaczynasz się denerwować i mówisz czasem, że dłużej nie wytrzymasz. Ja wiem jednak, że mnie kochasz i zniesiesz dużo. Później przecież się przytulamy
i zaczynamy od nowa. Mówisz na to: wybaczanie.

Codziennie można zacząć budować, nawet jeśli coś się rozsypało tak, jak klocki. Pamiętasz, jak budowla lego wypadła mi z rąk? Było mi bardzo żal… ale Ty mi pomogłaś. Powiedziałaś wtedy, że czasami tak się zdarza, aby w to miejsce można było zbudować coś lepszego. Wyszedł nam wtedy wspaniały statek kosmiczny, którym polecieliśmy razem na Księżyc. Zapamiętam tę lekcję do końca życia.

Czasami krzyczysz i płaczesz, bo już nie wiesz robić. Rozumiem to. Ja mam podobnie… Wtedy mi mówisz,
że potrzeba trochę czasu, żeby się uspokoić albo pytasz: czy jestem zmęczone, albo głodne.  Dlaczego więc sama nie jesz na czas i nie wysypiasz się? Może kiedyś zrozumiem…

Mówiłaś mi, że najważniejsza w życiu jest miłość i rodzina. Czasem o tym nie pamiętasz, ale to nic nie szkodzi, bo przypominasz sobie w najważniejszych momentach. Szczególnie, gdy potrzebuję Twojej pomocy. Dzięki temu wiem, że mogę na Ciebie liczyć.

Nie jesteś idealna mamo. Sama tak mówisz. Ja, gdy mi się coś nie udaje, słyszę od Ciebie, że najważniejsze,
to się starać i  nie poddawać. Wiem, że te słowa pomogą mi, gdy wyruszę we własną drogę.

Ja też nie jestem idealne, a mimo wszystko twierdzisz, że kochasz mnie najbardziej na świecie…

Też pozwól  się kochać taką, jaka jesteś i pokochaj siebie. Właśnie takiej miłości chcę się od Ciebie nauczyć!

Twoje dziecko.